Sezon wyścigów kolarski rozpoczął się nietypowa od startów w wyścigach gravelowych. Na początek po raz pierwszy wystartowaliśmy po sąsiedzku w Rybniku w Szutrach Śląskich zachowawczo na dystansie przygoda, tym bardziej, że walka była trochę nierówna, gdyż start odbył się na rowerze górskim i nie było łatwo utrzymywać koło gravelowcom.
Tydzień później znowu po0 sąsiedzku odbywał się wyścig gravelowy organizowany przez Tomasza Marczyńskiego w pobliskiej Kuźni Raciborskiej. Tam byliśmy dwa lata temu przy okazji rozgrywanych tam Mistrzostw Polski, więc wiedzieliśmy czego się spodziewać. Po wcześniejszym przetarciu się tutaj było lepiej ale jeszcze daleko do optymalnej formy.
Teraz czekamy już na maj i na górskie wyścigi w których się specjalizujemy.


FEBYS Stowarzyszenie Sportowo-Edukacyjne
















