Rajdy i wycieczki

Pielgrzymka z atrakcjami

Wybraliśmy się na Męską Pielgrzymkę do Piekar Śląskich. Często na nią jeździmy na rowerach. Pierwszy raz byliśmy w latach 90-tych ubiegłego weku. Nawet ciężko policzyć ile to już razy. Po pielgrzymce zwiedziliśmy schrony bojowe leżące na terenie Piekar Śląskich. Najtrudniej było odnaleźć schron, który mieści się na parterze budynku mieszkalnego. Po kilku dniach pojechaliśmy jeszcze do Świętochłowic zwiedzić kolejne schrony. Read More »

Słoneczna majówka

Pogoda w majówkę dopisała więc tradycyjnie wybraliśmy się najpierw na Górę św. Anny. To już tradycja, którą staramy się podtrzymywać. Czas leci, a pierwszą tego typu majówkę realizowaliśmy już na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Pogoda była słoneczna, ale nieco wietrzna, szczególnie w drodze na Ankę. Kolejnego dnia pojechaliśmy odwiedzić schrony bojowe zlokalizowane na terenie Rudy Śląskiej i Kochłowicach. Z ... Read More »

Wodna droga

Często jeżdżąc na Górę św. Anny przejeżdżamy przez miejscowość Leśnica leżącą u stóp góry. w Leśnicy znajduje się ulica która jest jednocześnie drogą i rzeką. To bardzo osobliwe miejsce, a jakoś nie było nigdy okazji żeby się nią przejechać. Tym razem wybraliśmy się specjalnie w to miejsce i kilka razy przejechaliśmy odcinkiem, który jednocześnie jest drogą i korytem rzeki, a ... Read More »

Zdobyć Kostuchnę

Na ostatnim wyjeździe nie udało się na czas znaleźć wjazdu na hałdę Kostuchna, ale nie mogliśmy tego odpuścić i w ramach naszego śląskiego hałduro pojechaliśmy ją wreszcie zdobyć . Nadal mieliśmy problem ze znalezieniem odpowiedniego wjazdu ale finalnie udało się wjechać na szczyt. Jak tak dalej pójdzie to w przyszłym roku zdobędziemy koronę hałd śląskich. Read More »

Na śląski Giewont

W ładny sierpniowy dzień wybraliśmy się na penetrację okolic Katowic. Na pograniczu Mikołowa i Katowic zajechaliśmy na niedawno zmodernizowany staw Straganiec. Następnie przez Ligotę udaliśmy się do centrum Katowic aby na rynku zobaczyć przygotowania do odbywających się tego dnia zawodów skoku o tyczce i skoku wzwyż. Po krótki odpoczynku przez tereny Uniwersytetu Śląskiego i Uniwersytetu Ekonomicznego dojechaliśmy do Doliny Trzech ... Read More »

Pokibicować na Tour de Pologne

W tym roku tradycyjnie wybraliśmy się na przynajmniej jeden etap Tour de Pologne. Akurat IV etap rozpoczynał się w Rybniku, kończył się w Cieszynie więc postanowiliśmy pojechać na start do pobliskiego Rybnika, aby po raz ostatni zobaczyć na starcie Rafała Majkę kończącego karierę kolarską po tym sezonie.       Read More »

Turawa & Turawa

W połowie czerwca postanowiliśmy się wybrać na objazd Jeziora Turawskiego. Nowa trasa wyznaczona wstępnie na aplikacji liczyła 200 km. Podczaj zady okazało się, że niektóre fragmenty był nieprzejezdne, a przez część musieliśmy się przeprawiać. Jechało się fajnie, ale co jakiś czas coś wybijało z rytmu jazdy. W połowie lipca postanowiliśmy pojechać jeszcze raz na podstawie skorygowanego śladu trasy. Tym razem ... Read More »

Trening w Stroniu Śląskim

W weekend odbył się solidne treningi w górach. Tego typu wypadów brakuje nam w tym roku, głównie przez niesprzyjające warunki pogodowe. Baza znajdowała się w Stroniu Śląskim, ale testowaliśmy rowerowe single znajdujące się między Lądkiem Zdrój a Złotym Stokiem. Podjechaliśmy też do Jaskini Niedźwiedzia, ale okazało się, że jest w remoncie. Mirek postanowił udać się w drogę powrotną przez Czechy ... Read More »

Koszęcin x2

Pojechaliśmy do Koszęcina żeby objechać lasy znajdujące się miedzy Koszęcinem a Tarnowskimi Górami. To bardzo ciekawy, zalesiony teren z licznymi trasami szutrowymi, jeziorkami i miejscami postojowymi. Poza tym jeździ po nich bardzo mało rowerzystów. Kręcąc się po lasach zrobiliśmy ponad 150 km w ładnej słonecznej pogodzie choć czasami wiatr dawał się we znaki. Przyjemnie jeździ się po tych lasach. Byliśmy ... Read More »

Klasyk do Krakowa

W połowie czerwca wybraliśmy się w jednodniowa podróż do Krakowa. Mieliśmy do przejechania 150 km i musieliśmy zdążyć na pociąg powrotny. Założyliśmy pewien zapas czasowy na ewentualne awarie czy nieprzewidziane wydarzenia. Bufor czasowy bardzo się przyda. Już w okolicy Bierunie mieliśmy przymusowy 8 km objazd z powodu odbywającego się na naszej trasie zawodów triathlonowych. Ledwo zdążyliśmy znaleźć objazd i wrócić ... Read More »