Klasyk do Ostrawy

W tym roku znowu udało się nam pojechać do Ostrawy. Wypad okazał się bardzo spontaniczny, gdyż planowo mieliśmy pojechać do Wodzisławia Śląskiego aby objechać część trasy wyścigu, a skończyło się na wyczerpującej wyprawie do Ostrawy. Przynajmniej wyszła solidna zaprawa przed następnym wyścigami!