W połowie czerwca postanowiliśmy się wybrać na objazd Jeziora Turawskiego. Nowa trasa wyznaczona wstępnie na aplikacji liczyła 200 km. Podczaj zady okazało się, że niektóre fragmenty był nieprzejezdne, a przez część musieliśmy się przeprawiać. Jechało się fajnie, ale co jakiś czas coś wybijało z rytmu jazdy.
W połowie lipca postanowiliśmy pojechać jeszcze raz na podstawie skorygowanego śladu trasy. Tym razem dzięki znajomości trasy i wprowadzonych do niej korekt jechało się płynnie i przyjemnie.
Dzięki tym wyjazdom mamy kolejną dopracowaną trasę na Turawę. Zapewne w przyszłości pojedziemy tam jeszcze innym wariantem trasy.





FEBYS Stowarzyszenie Sportowo-Edukacyjne










