Pogoda w tym sezonie nie rozpieszcza naszych zawodników fundując kolejne błotne wyścigi.
Mimo to w sobotę wyruszyliśmy na pierwsze przetarcie górskich szlaków w Polanicy – Zdrój.
Tomek z Olkiem porwali się na trasę Giga przejeżdżając ją praktycznie w całości razem w równym tempie. Udało im się nawet wyprzedzić Prezesa jadącego dystans Mega, który wyścigiem w Polanicy rozpoczął swój sezon. Niestety doznał awarii organizmu i w sumie przejazd na Mega zajął mu pół godziny dłużej niż np. 2 lata temu na Giga. Na szczęście cało dotarł do mety. Swój pierwszy start w tym sezonie zaliczył także Mariusz docierając na metę paręnaście minut przed prezesem.
Pierwszy na mecie z naszych zawodników dystansu Mega pojawił się Jakub. Plotki chodzą, że wynalazł jakiś przepis na danie, które dostarcza mu super mocy 🙂 Kolejno z kilku minutowymi różnicami na metę docierali Adam, Piotr i Mirek. Chłopaki przejechali jakby rutynowo bez żadnych dodatkowych atrakcji jedynie z niegroźnymi wywrotkami. Kolejny dojechał Krzysztof, który podniósł w tym sezonie formę i poprawia wyniki z zeszłego roku. Widać treningi z synem dają efekty 😉 Zaraz po nim pojawił się Marek, który nie będzie miło wspominać tego maratonu z powodu pęknięcia ramy 🙁
Na dystansie Mini startowała Kasia, która mimo 9 miejsca przywiozła podobną ilość punktów, co Prezes 🙂
To z pewnością będzie zapamiętany maraton przez całą drużynę 🙂
FEBYS Stowarzyszenie Sportowo-Edukacyjne



























