IV kolejka Gliwickiej Amatorskiej Ligi Unihokeja obfitowała w wiele zaskakujących i niespodziewanych wydarzeń. Gdy na boisko wyszli liderzy rozgrywek zespół Aniołki Kija, zarówno zawodnicy jak i kibice spodziewali się łatwego zwycięstwa nad zespołem Strumiński i Wspólnicy. Założenia były o tyle zasadne, że do tej pory zespół Aniołków Kija z łatwością rozprawiał się z przeciwnikami, a rywalom nie udało się nawet do tej pory strzelić bramki w dotychczasowych spotkaniach. Pomimo wcześniejszych niepowodzeń zawodnicy zespołu Strumińscy i Wspólnicy przystąpili bardzo skoncentrowani i zmotywowani do starcia z liderem rozgrywek.
Na początku meczu zgodnie z oczekiwaniami do ataku przystąpiła drużyna Aniołków Kija, ale niespodziewanie dla wszystkich Łukasz Sokołowski strzelił bramkę i wyprowadził zespół Strumiński i Wspólnicy na prowadzenie. Drużyna Aniołków Kija w odpowiedzi przeprowadziła szereg zmasowany ataków, dzięki którym udał się strzelić bramkę wyrównująca. Liderzy idąc za ciosem chcieli strzelić kolejne bramki, ale tego dnia zespół Strumińscy i Wspólnicy pokazał jak należy się bronić przed Mistrzami. Rewelacyjną dyspozycją wykazał się bramkarz Paweł Strumiński, który w niewiarygodny sposób bronił dostępu do bramki, broniąc niezliczone strzały przeciwników. Oblężenie bramki „Strumińskich” trwało i trwało, a wynik nie ulegał zmianie. W obronie bardzo dobrze radził sobie też Leszek Rudniki, który co jakiś czas przerywał oblężenie bramki inicjując kontrataki. Pozostało kilka minut do końca spotkania, a wynik w dalszym ciągu nie ulegał zmianie. Pod koniec spotkania zawodnikom „Strumińskich” zaczęło brakować sił, pojawiały się luki w obronie. Takiej nadarzającej się okazji do strzelenia zwycięskiej bramki doświadczona drużyna Aniołków Kija nie mogła przepuścić i na 3 minuty przed końcem spotkania Dawid Gęsiarz strzelił bramkę na wagę zwycięstwa. Zawodnicy Strumiński i Wspólnicy, co prawda przegrał spotkanie, ale swoją postawą zgłosili aspirację do najwyższych laurów.
W kolejnym spotkaniu zawodnicy Domu Dziecka nr 3 przegrali z zespołem Fluor 14:1. W tym dniu bardzo dobrą dyspozycję zaprezentował Krzysztof Bober, który strzelił aż 8 goli i z 15 bramkami na koncie objął prowadzenie w klasyfikacji Króla Strzelców. Reszta drużyny też spisywała się bardzo dobrze nie dając szans przeciwnikom.
W ostatnim spotkaniu naprzeciw siebie stanęły drużyny Saint Sinners i UM Gliwice. W tym przypadku wszyscy prognozowali zacięte spotkanie, w którym detale będą decydowały o wygranej. Już na początku spotkania przypuszczenia się potwierdziły. Raz jedna raz druga drużyna napierała na bramkę przeciwnika, jednak żadnej z drużyn nie udało się uzyskać wyraźnej przewagi ani strzelić bramki w pierwszej połowie spotkania. W połowie drugiej części spotkania zarysowała się niewielka przewaga zespołu Saint Sinners, która w konsekwencji doprowadziła do strzelenia, jak się później okazało zwycięskiej bramki.
Po emocjonującej kolejce na czele tabeli z kompletem zwycięstw pozostaje zespół Aniołki Kija. Kolejne miejsca zajmują drużyny UM Gliwice i Saint Sinners.
FEBYS Stowarzyszenie Sportowo-Edukacyjne




