W weekend odbył się solidne treningi w górach. Tego typu wypadów brakuje nam w tym roku, głównie przez niesprzyjające warunki pogodowe. Baza znajdowała się w Stroniu Śląskim, ale testowaliśmy rowerowe single znajdujące się między Lądkiem Zdrój a Złotym Stokiem. Podjechaliśmy też do Jaskini Niedźwiedzia, ale okazało się, że jest w remoncie. Mirek postanowił udać się w drogę powrotną przez Czechy do siedziby. Przejechał 100 km górami, a następnie od granicy przez Racibórz wrócił z powrotem robiąc 2000 metrów przewyższenia i 190 km. Jadąc przez Czechy zahaczył jeszcze o Bike Park w Rychlebskich Ścieżkach. Po takim weekendzie można śmiało patrzeć na nadchodzące górskie wyścigi!



FEBYS Stowarzyszenie Sportowo-Edukacyjne






